Gmina Rejowiec. Lawendowy raj dla fotografów i wszystkich spragnionych bajecznego wypoczynku – zobaczcie zdjęcia

Jolanta Masiewicz
Jolanta Masiewicz
Sięgające po horyzont lawendowe pola od czerwca do końca lipca przyciągają nie tylko pszczoły i motyle, ale też rzesze żądnych pięknych krajobrazów fotografów i miłośników niezwykłego wypoczynku. Fiolet lawendy przeplata się tu z bielą małej architektury. Takie widoki, niczym w Prowansji są na plantacji Lavendel Natur Haus w Wólce Rejowieckiej, w gminie Rejowiec. Jest to największa ekologiczna plantacja lawendy w całym regionie.

To lawendowa kraina marzeń, gdzie fiolet, błękit i purpura nabierają całkiem innego, bajecznego wymiaru - miejsce, które powstało z miłości do lawendy. Intrygujący zapach lawendy w porze kwitnienia wypełnia całą Wólkę Rejowiecką, tuż za Rejowcem. Wszystkich urzeka zarówno sama lawenda, jak też niezwykła gościnność gospodarzy.

Teraz naszą lawendową plantację odwiedza mnóstwo osób z całego regionu i kraju, a nawet zza granicy. Cieszę się, bo to promocja dla miejsca, z którego pochodzę. To jest taka moja mała Prowansja – mówi Monika Kastner. – Kocham to miejsce, gdzie jest dom moich rodziców i kocham lawendę. Nie pamiętam dokładnie, kiedy zakochałam się w lawendzie. Czy było to wtedy, gdy ją pierwszy raz ujrzałam, czy wtedy kiedy poczułam jej urzekający zapach...

Z pewnością ta miłość jest odwzajemniona, bo lawenda doglądana przez panią Monikę rośnie i kwitnie tutaj przepięknie. Okazało się, że właśnie na tym terenie jest zarówno odpowiednia gleba, jak też nasłonecznienie tak potrzebne przy uprawie lawendy. Ważne są też odpowiednio dobrane sadzonki.

Przed kilkoma laty posadziliśmy pierwsze sadzonki, było ich około 2 tys. sztuk, w pobliżu rodzinnego domu. Powiększyliśmy tę plantację o następne 5.5 tys. szt. – mówi pani Monika. – Teraz druga plantacja rozciągająca się pod lasem jest o wiele większa i zachwyca różnorodnością kolorów. Całość liczy 20 tyś. sadzonek. Z roku na rok powiększamy naszą plantację o kolejne egzemplarze różnych odmian.

Pani Monika opowiada o lawendzie z wielką miłością i pasją.

Na naszej plantacji znajduje się teraz 12 odmian lawendy. Niebieska lawenda cały czas zmienia kolor, o każdej porze dnia wygląda inaczej. Biała ma piękny perfumowy zapach, słodki, taki własny. Każda odmiana lawendy ma inne właściwości i kolory. Lawendę zbiera się w odpowiednim momencie, kiedy ma najwięcej olejków – mówi pani Monika.

Jednocześnie podkreśla, że lawenda ma nie tylko piękny wygląd oraz zapach. Jej kwiaty kryją w sobie jedne z najbardziej pożądanych składników, m.in. garbników. Jednak to co w lawendzie najcenniejsze, to olejek eteryczny. W jego skład wchodzą substancje, które niezwykle rzadko występują w świecie roślinnym. Dzięki temu lawenda posiada szerokie spektrum działania: uspokaja, łagodzi skutki stresu i napięcia, ułatwia zasypianie, aromatyzuje powietrze, może także umilić kąpiel, łagodzić zmęczenie. Ma również właściwości lecznicze – pomaga przy przeziębieniach i dolegliwościach pokarmowych. Jest więc ceniona nie tylko przez dekoratorów i florystów, ale również przez firmy kosmetyczne, farmaceutów, a także smakoszów.

Niezwykłe właściwości lawendy zainspirowały nas do stworzenia małej, rodzinnej manufaktury, bazując wyłącznie na lawendzie z naszej plantacji. Robię nie tylko bukiety z lawendy, wianki, lawendowe woreczki, ale też olejki, masła do ciała, mydełka, kule do kąpieli i wiele innych produktów kosmetycznych, które można zobaczyć na stronie internetowej Lavendel Natur Haus. Ze świeżej lawendy destylujemy olejek i hydrolat – mówi właścicielka.

Plantacja zabezpieczona jest agro włókniną na całej powierzchni, część wysypana jest białymi kamyczkami, co sprawia, że nie trzeba nie używać pestycydów, czy wszelkiego rodzaju preparatów chwastobójczych. W czasie zbiorów kwiaty są ręcznie zrywane, czyszczone z liści, co pozwala , co pozwala wydobyć z lawendy to, co najcenniejsze, bez zbędnych zanieczyszczeń. Susz pozyskiwany poprzez ręczne kruszenie jest bardzo czysty bez gałązek i liści.

Od ponad 20 lat lat pani Monika mieszka i pracuje z mężem w Krakowie. Natomiast urlop spędza z mężem i dziećmi w Wolce Rejowieckiej na lawendowym polu.

Zbiór lawendy rozpoczyna się już w czerwcu. Oboje z mężem czujemy się tu cudownie. Tutaj jesteśmy najszczęśliwsi. Mój mąż powiedział, że jego domem rodzinnym stała się Wólka Rejowiecka i ten dom po moich rodzicach, który chcemy wyremontować i rozbudować. – podkreśla.

W czasie zbiorów lawendy do końca lipca właściciele zapraszają do zwiedzania plantacji, zwłaszcza w weekendy. Każdy kto tam zawita chociaż raz wraca po raz kolejny oczarowany zarówno klimatem lawendowych pól, jak też gościnnością gospodarzy. Przy białych stolikach można napić się lawendowej lemoniady, zjeść pyszną szarlotkę oraz zaopatrzyć się w lawendowe wyroby. Oczywiście jest to niezwykłe miejsce na sesje fotograficzne, które cieszy się coraz większym zainteresowaniem fotografów.

Grecja znosi kwarantannę, także dla Polaków

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie