Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Chełm. Zapomniany pomnik Poległym Bohaterom 7 Pułku Piechoty Legionów

Juliusz Stachira, opr. Jolanta Masiewicz
Fragmenty pomnika znajdują się  na dziedzińcu Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ul Lubelskiej 57.
Fragmenty pomnika znajdują się na dziedzińcu Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ul Lubelskiej 57. Juliusz Stachira
We wrześniu minęło 90 lat od uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika Poległym Bohaterom 7 Pułku Piechoty Legionów w Chełmie. Rocznica ta przeszła jak zwykle nie zauważona.

Wtedy, 90 lat temu, dla mieszkańców Chełma i żołnierzy chełmskiego 7 pp legionów było to wielkie wydarzenie

Uroczystość odbyła się w Chelmie 24 września 1933 roku, w 15 rocznicę sformowania pułku. Odsłonięcia pomnika dokonał Prezydent RP, Ignacy Mościcki w obecności generała dywizji Sławoja Składkowskiego. Raport prezydentowi Mościckiemu składał, dowódca pułku ppłk Stanisław Dąbek. (Poległ 19 września 1939 r. na Babich Dołach na Oksywiu jako p.o. dowódcy Lądowej Obrony Wybrzeża.) Ignacy Mościcki przyjechał na uroczystość otwartym samochodem który sam prowadził.

Pomnik monument stanął na placu koszarowym, na wprost budynku dowództwa pułku, na tyłach obecnego Klubu Wojskowego przy ul Lubelskiej w Chełmie

Miał upamiętnić oficerów i żołnierzy pułku poległych w walkach za wolność Ojczyzny w latach 1918 – 1920. Autorem projektu był Franciszek Masiak, student Akademii Sztuk Pięknych. Obelisk wykonano z szarego granitu. Miał 6 metrów wysokości. Górną jego część zdobiły płaskorzeźby przestawiające żołnierzy w marszu i żołnierzy walczących. Po obu stronach płaskorzeźb umieszczone były tablice z nazwiskami 15 oficerów i 275 podoficerów i żołnierzy 7 pułku poległych w walkach za Ojczyznę. Pomnik zwieńczały wzbijające się do lotu orły. Prace kamieniarskie prowadzone były pod nadzorem Józefa Karbowiaka z Warszawy.

Pomnik legionistów był pomysłem ppłk Stanisława Dąbka, powstał też dzięki jego staraniom

To się nie wszystkim w pułku podobało. Zarzucano Dąbkowi, że uzurpuje sobie prawo stawiania na terenie jednostki pomnika legionistom, gdy sam nim nie był. Wytykano mu, że wywodzi się z armii austriackiej. Plotkowano w pułku, że chce się przypodobać legionistom.

Po wyzwoleniu Chełma w 1944 r. okazało się że pomnika nie ma, zniknął

Pozostał po nim tylko cokół ze schodami. Nikt dokładnie nie wie kto zniszczył pomnik. Oficjalna wersja jest taka, że pomnik zniszczyli niemieccy okupanci. Jest też druga wersja, bardziej prawdopodobna. Według niej, pomnik został zniszczony zaraz po wojnie. Brak jest jednak dowodów i nie ma świadków. Jedno jest pewne, pomnik przywoływał pamięć „wstydliwych czasów”. Nie wypadało gloryfikować tych którzy walczyli przeciwko Armii Czerwonej, nawet w obronie Ojczyzny. Ostatni etap niszczenia nastąpił w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rozebrano schody i część cokołu na którym stał pomnik. To co zostało wysadzono za pomocą materiałów wybuchowych.

W roku 1988 robotnicy prowadzący na terenie koszar prace budowlane natrafili na fragmenty pomnika

Wiadomość dotarła do chełmskiego archeologa Stanisława Gołuba. Ten nie miał wątpliwości jaką wartość historyczną przedstawia znalezisko. Przetransportował je do chełmskiego muzeum. I tu zaczęły się problemy. Był to czas kiedy legioniści i wojna bolszewicka były tematami tabu. Ryszard Patkowski, wtedy dyrektor muzeum podjął się „zamelinowania” fragmentów znalezionego pomnika. Znaleziska nie wpisano do rejestru eksponatów. Ukryto je bez inwentaryzowania. Oficjalnie ani Wojewódzki Konserwator Zabytków ani dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki UW o niczym nie wiedzieli.

Tak fragmenty pomnika w muzealnych zakamarkach doczekały się lepszych czasów

Później na terenie Nadbużańskiej Straży Granicznej znaleziono kolejne dwie tablice pochodzące ze zniszczonego pomnika. One też trafiły do muzeum. 11 listopada 2009 roku na dziedzińcu Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ul Lubelskiej 57 (wejście od ul Podwalnej) uroczyście odsłonięto ocalałe fragmenty pomnika Poległym Bohaterom 7 ppleg. Teraz jest to ekspozycja stała.

Były próby odszukania pozostałych fragmentów pomnika, niestety bez powodzenia

Jedynie w Białej Podlaskiej natrafiono na fragmenty orłów ze zwieńczenia pomnika. Pozostają one nadal w prywatnych rękach. Były też podejmowane próby zrekonstruowania pomnika, jednak to jest związane ze sporym kosztem. Był też pomysł żeby pomnik odbudować w wersji pomniejszonej. Na to nie było zgody konserwatora zabytków. Pomnik w założeniu miał być monumentem „ku pamięci” i takim powinien być po ewentualnej odbudowie.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na chelm.naszemiasto.pl Nasze Miasto