Włodawa. Działania wandali widać na każdym kroku. "Milczenie oznacza cichą akceptację"

OPRAC.: KSZ
UM Włodawa
Jest ich niewielu, jednak ślady działalności można zobaczyć w wielu miejscach na terenie Włodawy. Wandale – bo o nich mowa – niszczą ławki i śmietniki. W najlepszych sytuacjach pozostawiają po sobie śmieci.

– Wszyscy chcemy, by nasze najbliższe otoczenie było czyste, zadbane i estetyczne. Jako władze miejskie dokładamy starań, by Włodawa była coraz piękniejsza. Na przestrzeni ostatnich lat zrealizowaliśmy wiele inwestycji i projektów, dzięki którym mieszkańcy mogą aktywnie spędzać czas. Niestety, są w naszym środowisku osoby, które – nie bacząc na krzywdę zadawaną innym – zupełnie bezmyślnie popełniają akty wandalizmu na miejskiej infrastrukturze – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński.

Najczęściej ofiarami wandali padają ławki i kosze na śmieci w parkach i na skwerach. – Czasami aż się serce kraje, kiedy człowiek widzi połamane ławki, przewrócone kosze i porozrzucane dookoła śmieci. Do tego wszechobecne i często wulgarne napisy. Co z tego, że miejskie służby co rano sprzątają miasto, skoro następnego dnia sytuacja się powtarza. Niektórzy zwyczajnie nie dorośli do życia we wspólnocie – mówią mieszkańcy Włodawy.

– Służby miejskie na bieżąco naprawiają szkody wyrządzone przez wandali. To oczywiście wiąże się z kosztami. Pieniądze, które moglibyśmy przeznaczyć na rozwój małej infrastruktury w mieście „uciekają” na kolejne z rzędu wymiany połamanych ławek czy koszy. To są pieniądze nas wszystkich marnowane przez garstkę mieszkańców, którzy nie mają poszanowania dla wspólnej własności – dodaje włodarz miasta.

W miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do aktów wandalizmu, zwiększono patrole Policji i Straży Miejskiej. Służby porządkowe korzystają również z nowego miejskiego monitoringu.

– Dzięki współpracy ze służbami porządkowymi liczba wandali znacząco zmalała. Niestety nie da się jednak tego zjawiska w pełni wyeliminować. Dlatego też bardzo proszę wszystkich mieszkańców Włodawy o pomoc. Nie bądźmy milczącymi świadkami. Milczenie oznacza bowiem cichą akceptację. W przypadku aktów wandalizmu najważniejszy jest czas reakcji odpowiednich służb, dlatego proszę świadków tego typu zdarzeń – nie zwlekajcie z powiadomieniem Policji czy Straży Miejskiej. Szybka interwencja zwiększa szansę na ujęcie sprawców, którzy na własnej kieszeni poczują, jak dużo taka nieodpowiedzialna zabawa kosztuje. Dbajmy o nasze wspólne dobro – apeluje Muszyński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Włodawa. Działania wandali widać na każdym kroku. "Milczenie oznacza cichą akceptację" - Włodawa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na chelm.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie