18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Najstarszy chełmski piłkarz - Lucjan Chwedorczuk

Tomasz Wójciszyn
Lucjan Chwedorczuk dziś ma 93 lata
Lucjan Chwedorczuk dziś ma 93 lata Tomek Wójciszyn
Lucjan Chwedorczuk to najstarszy chełmski piłkarz. Dziś ma 93 lata, w młodości był wielokrotnym królem strzelców, zawodnikiem „Kolejarza” oraz jednym z założycieli Chełmianki. Klubu, który jako jedyny pod tą nazwą przetrwał do dziś.

Jak zaczęła się jego przygoda z piłką? - Za moich młodych lat każdy uprawiał jakiś sport. Jedni grali w piłkę nożną, inni w siatkówkę. Ja wybrałem piłkę i kolarstwo -wspomina pan Lucjan. - Przed wojną pojechałem na rowerze z Chełma do Lwowa. Byłem w tym nawet dobry.

Jednak najwięcej osiągnął jako piłkarz. Rozpoczynał od grania z kolegami na łące. Jednak to było dla nich za mało. Chcieli mieć drużynę. Prawdziwą.

-Zacząłem grać w Kolejarzu, bo mój ojciec pracował na kolei-opowiada Lucjan Chwedorczuk. - Już nie ma żadnego z kolegów, z którymi wtedy grałem. Wszyscy odeszli.

Było ich siedmiu: Zygmunt Berezecki, Franciszek Knutel, Emil Lipiński, Jan Siemiątkowski, bracia Jerzy i Janusz Trześniewscy oraz Lucjan Chwedorczuk. - Niektórzy grali w piłkę jeszcze przed wojną. Od początku zastanawialiśmy się nad zorganizowaniem klubu. Nie jakieś tam skrzykiwanie się od czasu do czasu, nie prowizorka, ale klub z nazwą, patronem, prezesem. I to wtedy, gdy piłka gumowa była rarytasem.

Tak wspomina początki piłki nożnej w powojennym Chełmie Lucjan Chwedorczuk. Był założycielem i czołowym piłkarzem KS ZZK Chełm. Pierwszy mecz rozegrali 2 lipca 1945 roku z drugą reprezentacją l Oficerskiej Szkoły Artylerii (OSA). Koszulki pożyczyli im rywale, także kilka par butów. Do przerwy było 2:2, lecz ostatecznie „wojskowi” ograli ich 5:2.

W1974 roku Lucjan Chwedorczuk opowiadał redaktorowi Krzysztofowi Szwedowi z Przeglądu Sportowego:

- Choć mieliśmy nazwę i zarząd, wciąż byliśmy dziką drużyną. Władze piłkarskie dopiero się organizowały. Zresztą, kierownictwo kolei nie za bardzo pochwalało nasze zainteresowania sportowe. Dopiero, kiedy w Lublinie dyrektorem został pan Pietrzak, mogliśmy zarejestrować klub. Poparł naszą prośbę, lecz żadnej pomocy nie obiecywał. Klub Sportowy Związku Zakładowego Kolejarzy Chełm zgłosił się wkrótce do rozgrywek C-klasy - mówił wtedy Chwedorczuk.

Szybko też kolejarzom wyrósł konkurent - w dzielnicy Pilichonki założono Chełmiankę. Pierwsze derby to sromotny pogrom chłopaków z dzielnicy Pilichonki. Wynik 8:0 .kolejarzy" mówi wszystko, a niektórych tak zirytował, że sprawozdawca sportowy dał swojej relacji tytuł: .Mecz czy parodia?". Wśród ówczesnych przeciwników chełmian byli koledzy z zespołów kolejowych: Lublina, Radomia, Krasnegostawu. Skarżyska, Zamościa i Sędziszowa. W mistrzostwach DOKP ZZK Chełm przegrał dopiero w finale z Ruchem Skarżysko-Kamienna.

W 1946 roku gracze ZZK rozegrali 29 meczów, remisując 2 i przegrywając 5. Reszta to zwycięstwa. Uzyskali imponujący stosunek goli 119:52. Królem strzelców został Lucjan Chwedorczuk-29.

Zawodnicy nie mieli pieniędzy, często butów, a jedynym przywilejem były darmowe przejazdy na mecz. Futbolowa pasja pochłaniała godziny, które mogli przepracować na kolei za konkretne pieniądze. Dokładali do swojego hobby. A umiejętności mieli nieprzeciętne, skoro walczyli o ligę z takimi klubami jak Stal Mielec, Spójnia Kraków i Stal Stalowa Wola.

- Każdy z nas miał talent. Wiedzieliśmy, jak rozgrywać mecze, chociaż nie mieliśmy trenera - mówi dzisiaj Lucjan Chwedorczuk, który wówczas grał na pozycji lewego łącznika. Z numerem 10.

Losy ZZK Chełm z czasem gmatwały się niemiłosiernie. W 1953 roku doszło do fuzji ZZK Chełm i Startu Chełm. Tak powstała Chełmianka Chełm, już nie ta z Pilichonek.

Jak Lucjan Chwedorczuk widzi dzisiejszą piłkę nożną? -Nie oglądam teraz meczów. Nie ma na co patrzeć, bo jak widzę, co ci młodzi robią na boisku, to mi się niedobrze robi - mówi. - Tak samo Chełmianka. Teraz nie ma dobrych zawodników. No może z dwóch czy trzech się nadaje. Ale tonie jest dobra drużyna.

Chwedorczuk był maszynistą. Od urodzenia mieszka w Chełmie.

W tekście wykorzystałem część wywiadu, jaki ukazał się w Przeglądzie Sportowym w 1974 roku.

Zobacz serwis Z przymrużeniem oka
Zobacz Kronikę policyjną województwa Lubelskiego

Najświeższe wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
Prześlij nam swój artykuł lub swoje zdjęcia. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Masz firmę? Dodaj ją za darmo do Katalogu Firm.
Organizujesz imprezę? Poinformuj nas!

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie