„Kopciuchy” mają zniknąć z Lubelszczyzny. Jest już data. Ile czasu zostało na wymianę?

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Łukasz Kaczanowski/archiwum
W ciągu niespełna trzech lat z Lubelszczyzny mają zniknąć najgorszej jakości piece na węgiel. Po 1 maja 2021 roku w nowo budowanych domach z dostępem do gazu lub sieci ciepłowniczej będzie zakaz montowania kotłów na paliwa stałe. To główne zapisy uchwały antysmogowej, którą przyjęli wojewódzcy radni.

Prace nad uchwałą trwały cztery lata. Projekty był wielokrotnie modyfikowane, a jego krytycy podkreślali, że brakuje mu „zębów”. Ostateczny kształt dokument uzyskał pod koniec listopada 2020 r. Lubelskie jest 14 województwem, który przyjął takie rozwiązanie.

- Kierujemy się zasadą „ekologia dla zwykłego człowieka”: z jednej strony jest to troska o życie i zdrowie mieszkańców, a z drugiej – o ich finanse, które już zostały mocno nadwyrężone przez pandemię – przekonuje Sebastian Trojak, członek zarządu województwa lubelskiego. Przyznaje jednocześnie, że uchwała to system „zakazów i ograniczeń”.

O jakie ograniczenia chodzi? Dotyczą głównie pieców węglowych. Do 1 stycznia 2024 trzeba będzie pozbyć się z domów pieców najgorszej jakości. Projekt wprowadza też – po 1 maja 2021 roku - zakaz montowania pieców na paliwa stałe w nowo budowanych domach, jeśli istnieje możliwość podłączenia do sieci ciepłowniczej lub gazowej.

- Ta uchwała jest bardzo dobra – przekonuje Ryszard Szygieł, radny PiS.

Niedoskonałości proponowanych rozwiązań wytyka natomiast radna KO, Bożena Lisowska. – Jeśli eliminujemy zapis dotyczący norm regionalnych paliw stałych to pozbawiamy się obszaru, który będzie decydował o skuteczności uchwały – podkreślała Lisowska.

Zapisu o normach jakości paliw domagały się organizacje ekologiczne. Ostrzegały, że w konsekwencji niewskazania takich norm, na Lubelszczyznę może trafiać węgiel gorszej jakości.

– Stwierdzenie, że staniemy się śmietnikiem węgla gorszej jakości jest nieuprawnione – przekonuje Trojak.

I tłumaczy, że te kwestie rozstrzyga rozporządzenie ministra klimatu z września z 2020 r.

Ostatecznie za przyjęciem uchwały było 23 radnych. Nikt nie był przeciw. Ośmiu radnych wstrzymało się od głosu. – W dokumencie zabrakło jasnych, zwięzłych sformułowań, które precyzyjnie określą m.in. co z piecami kaflowymi, co z piecami murowanymi, co z piecami w zabytkowych obiektach – tłumaczył wstrzymanie się od głosu radny Piotr Rzetelski.

Jak wygląda jakość powietrza w Lublinie?

W przypadku pyłu PM 10 (tzw. pył gruby) odnotowano 18 dni w 2020 r., kiedy jego stężenie było przekroczone. Rok wcześniej 23, a w 2018 – 46.

Lubelski ratusz nie ma jeszcze danych ile w Lublinie funkcjonuje pieców węglowych.

- Do sieci ciepłowniczej przyłączonych jest 4000 budynków, co stanowi aż 75 procent lubelskich gospodarstw domowych – informuje Teresa Stępniak-Romanek, rzecznik LPEC.

Lublin od 2013 roku realizuje Program Ograniczania Niskiej Emisji, czyli wymiany pieców. - Dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu już niemal 500 wnioskodawcom, z terenu miasta zniknęło około 700 „kopciuchów”, czyli kotłów opalanych węglem lub drewnem. Na jakość powietrza w mieście wpływ mają również działania podejmowane w gminach sąsiadujących – mówi Blanka Rdest-Dudak, z-ca dyrektora Wydz. Ochrony Środowiska UM Lublin.

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Materiał oryginalny: „Kopciuchy” mają zniknąć z Lubelszczyzny. Jest już data. Ile czasu zostało na wymianę? - Lubelskie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie