Chełm. Prokuratura przyjrzy się kontrowersjom wokół głosowania do budżetu obywatelskiego

Redakcja
Fot. Justyna Pietrzyk
Stowarzyszenie “Nasz Chełm” zarzuca władzom miasta m.in., że podczas internetowego głosowania do budżetu obywatelskiego nie było w systemie odpowiednich narzędzi, które weryfikują osoby oddające głos, przez co zagłosować może nawet ten, kto w Chełmie nie mieszka. - Zanim odda się głos trzeba zaakceptować regulamin i oświadczenie, w którym potwierdza się, że zamieszcza dane zgodne z prawdą, a podając fałszywe dane poświadcza się nieprawdę, za co grozi odpowiedzialność karna – ripostuje urząd miasta i zgłasza sprawę do prokuratury.

Członkowie Stowarzyszenia Nasz Chełm zrobili “eksperyment” i zagłosowali na zadania zgłoszone do budżetu obywatelskiego na 2020 rok, podając dane czterech osób spoza Chełma. Taką możliwość odkryli w momencie, gdy pomagali jednej z mieszkanek miasta w internetowym głosowaniu. Po oddaniu głosu, pani zorientowała się, że oficjalnie jest mieszkanką jednej z gmin pod Chełmem, ale jej głos został przez system zatwierdzony.

- Sprawdziliśmy, czy jest to błąd systemowy używając do tego celu numerów PESEL znajomych i przyjaciół, którzy z Chełmem nie mieli nigdy nic wspólnego. W piątek, 15 listopada testując system oddaliśmy cztery naciągane głosy. Wszystkie na złożony przez Stowarzyszenie projekt stworzenia kwietnych łąk - przyznaje Joanna Bielecka z “Nasz Chełm”. - Użyliśmy m.in. PESEL-u mieszkanki powiatu kraśnickiego. Imię i nazwisko zostało zmyślone, a jako adres zamieszkania wskazano pierwszą na rozwijanej liście ulicę Wiktora Ambroziewicza. Jako adres zamieszkania wskazany został budynek 1/57, mimo iż na tej ulicy znajdują się tylko domki jednorodzinne. System gładko przyjmował nieprawdziwe dane.

Inny zarzut dotyczy numeracji projektów, które przeszły weryfikacje i zostały poddane do glosowania. Najpierw pojawiła się lista projektów, a potem ich kolejność została zmieniona. Jak twierdzi Bielecka, niektórzy mieszkańcy Chełma promowali swoje projekty zachęcając do głosowania na inwestycję o określonym numerze. Po tym jak kolejność na liście została zmieniona numery inwestycji były już nieaktualne. Członkowie Stowarzyszenia zauważyli też, że wartość jednego z projektów na liście wyceniona na 8 tys. zł, została potem zmniejszona do 5 tys. zł, ponieważ był to projekt “miękki”, który kwoty - 5 tys. nie mógł przekroczyć.

- Stowarzyszenie oczekuje, że Radni i Prezydent naszego miasta nie tylko niezwłocznie ustosunkują się do stawianych zarzutów, ale przede wszystkim pochylą się nad nowelizacją złych regulacji dotyczących BO - piszą w piśmie skierowanym do urzędu miasta.

Miasto odpiera zarzuty

Jak się jednak okazuje, miasto ma wytłumaczenie na niemal wszystkie zarzuty. Jedynie w przypadku obniżenia wartości inwestycji z 8 na 5 tys. zł przyznaje, iż faktycznie podając kwotę 8 tys. popełniono błąd. A co z resztą? Urząd twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne i godzą w dobre imię miasta oraz jego organów.

- Regulamin nie mógł dyskryminować tych mieszkańców, którzy nie są zameldowani, ale mieszkają w Chełmie. Jednocześnie zabezpieczył możliwość nadużycia zapisu „każdy mieszkaniec Miasta Chełm”, dodając w panelu do elektronicznego głosowania oświadczenie o następującej treści: Oświadczam, że zapoznałem się z powyższą klauzulą informacyjną. Jestem mieszkańcem miasta Chełm, a wszystkie dane podane w formularzu są zgodne z aktualnym stanem prawnym i faktycznym. Każdy, kto oddał głos w formie elektronicznej, musiał zaakceptować powyższe oświadczenie, a podając fałszywe dane poświadczał nieprawdę, za co grozi odpowiedzialność karna - wyjaśnia Daniel Domoradzki, zastępca prezydenta Chełma.

Według wiceprezydenta, łamaniem prawa przez Stowarzyszenie było również wprowadzenie w błąd organów administracji publicznej, tak samo jak testowanie przez nich systemu.

- To tak jakby podać legitymującemu nas policjantowi dane kolegi za jego uprzednią zgodą. W związku z tymi działaniami informuję, że zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne – dodaje Domoradzki.

Urząd tłumaczy, że początkowa numeracja projektów była listą poglądową, opublikowaną jeszcze przed ułożeniem oficjalnej. Właściwa lista z inną kolejnością zadań 8 listopada trafiła na specjalnie dedykowaną budżetowi stronę internetową.

- Owszem, zmiana kolejności zadań na liście mogła wprowadzić nieznaczne zamieszanie, ale tylko dla tych, którzy oparli kampanię promocyjną na samym numerze zadania z pominięciem nazwy. Wierzymy jednak, że nikt z wnioskodawców tego nie uczynił i promujący konkretne zadanie lansował jego tytuł, a nie sam numer zadania – twierdzi wiceprezydent.

Miasto, w minioną środę, złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa spenalizowanego w art. 270 § 1 Kodeksu karnego polegającego na złożeniu fałszywego oświadczenia o zamieszkiwaniu na terenie Miasta Chełm na 2020 rok przez bliżej nieokreślonych członków Stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska Nasz Chełm, które rzekomo miało mieć miejsce 15 listopada 2019 roku.

- Pan wiceprezydent Miasta Chełm, piastujący stanowisko funkcjonariusza publicznego, zapoznawszy się z pismem Stowarzyszenia Inicjatywa Obywatelska Chełm, w którym znalazła się informacja sugerująca, iż mogło dojść do popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumencie, zgodnie z prawem był zobowiązany powiadomić o tym odpowiednie organy – tłumaczy Damian Zieliński z chełmskiego ratusza.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie