Mieszkańcy piszą list do Zbigniewa Ziobry z prośbą o interwencję Mieszkańcy piszą list do Zbigniewa Ziobry z prośbą o interwencję

Kierujący audi 22-letni syn radnego potrącił idącą wzdłuż drogi 17-latkę (© KWP/archiwum)

- Społeczność Siennicy jest małą społecznością. Mieszkańcy na ogół się znają, wiele o sobie wiedzą i - co istotne - wiele widziano oraz wiele się wie i mówi o wypadku - czytamy w liście, który tydzień temu miał zostać wysłany do ministra Ziobry.

Chodzi o wypadek, do którego doszło 10 grudnia ubiegłego roku w Siennicy Różanej pod Krasnymstawem. Kierujący audi 22-letni syn radnego potrącił idącą wzdłuż drogi 17-latkę. Dziewczyna zginęła na miejscu. Miała bardzo poważne obrażenia, m.in. urwaną nogę.

Sprawą zajęli się krasnostawscy policjanci i prokuratorzy. Jednak część mieszkańców gminy uważa, że w śledztwie może dochodzić do matactw. Dlatego wysłali do Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, list, w którym proszą o interwencję.

Według nich prokuratorzy nie przeprowadzają bezstronnego śledztwa z uwagi na naciski ze strony lokalnych władz. Wszystko dlatego, że sprawcą wypadku miał być syn radnego gminy z PSL.

„Społeczność Siennicy jest małą społecznością. Mieszkańcy na ogół się znają, wiele o sobie wiedzą i - co istotne - wiele widziano oraz wiele się wie i mówi o wypadku” - czytamy w liście, który tydzień temu miał zostać wysłany do ministra Ziobry.

Anonimowi autorzy pisma, które można przeczytać na portalu dziennik-siennicy.pl, zwracają uwagę na kontekst polityczny całego zdarzenia, podkreślając m.in., że to wójt i jego ludzie mieli odwiedzać mieszkańców i „doradzać im”, aby nie zgłaszali się na policję i nie zeznawali w sprawie wypadku. Sugerują też, że śledczy próbują winą obarczyć zmarłą, którą podejrzewają o próbę samobójczą.

„Panie Prokuratorze, niniejsze pismo stanowi swoisty apel społeczności, która w dalszym ciągu boi się głośno mówić w obawie przed represjami ze strony lokalnych władz. Apel stanowi jednocześnie prośbę o objęcie postępowania nadzorem z Pana strony, by dochodzenie mogło toczyć się z poszanowaniem przepisów prawa” - piszą anonimowi autorzy.

Jak udało nam się dowiedzieć, policjanci wciąż poszukują świadków tego wypadku. 


- Kierujemy apele do wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć na ten temat, jednak nikt się do nas nie zgłasza - mówi Piotr Wasilewski z KPP w Krasnymstawie. - Potrzebujemy relacji świadków, ponieważ pojawiają się poważne wątpliwości dotyczące przebiegu zdarzenia.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wątpliwości dotyczą nie osoby kierującego, a tego, w jakim miejscu na jezdni znajdowała się 17-latka w momencie potrącenia. O piśmie do ministra Ziobry nie słyszał Zenon Bolesta, szef Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.

- Nasze postępowanie prowadzimy rzetelnie i bezstronnie. Jeśli będzie taka decyzja przełożonych, wyłączymy się ze śledztwa - zapewnia.

Prokuratura w Krasnymstawie wciąż prowadzi sprawę. - Posiadamy już wyniki sekcji zwłok, które potwierdzają, że przyczyną śmierci było uderzenie przez auto, oraz badania krwi uczestników, którzy byli trzeźwi. Czekamy jeszcze na opinię biegłego, który ma odpowiedzieć, czy kierowca miał możliwość ominięcia pieszej - dodaje Bolesta.

Zarzutami sformułowanymi w piśmie jest oburzony wójt Siennicy Różanej. - To jakiś cyrk, co się dzieje w tej sprawie - mówi Leszek Proskura. - Prawdą jest, że podejrzanym o spowodowanie wypadku jest syn naszego radnego, ale to bzdura wyssana z palca, że chodziłem po domach i odradzałem zeznawanie w tej sprawie. Lepiej niech prokuratura w spokoju zajmie się zbadaniem przyczyn wypadku - kwituje wójt.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!